Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 stycznia 2015

Arroz dulce, czyli ryż na mleku zapiekany w piekarniku

Podczas mojego pobytu w Hiszpanii zamiast tradycyjnych jogurtów (które według mnie są tam niejadalne :)) ubóstwiałam właśnie ten deser, który można było kupić w małych pudełeczkach "na raz". U nas niestety, póki co jest on nie do dostania, dlatego trzeba go sobie zrobić samemu :) A więc zapraszam Was na jedno z moich wspomnień smakowych z tego pięknego kraju.

Składniki (na 2 porcje):

  • 100 g ryżu
  • 400 ml mleka (trochę więcej niż 2 szklanki)
  • 2-3 łyżki cukru
  • 3 łyżki śmietany
  • 1 łyżeczka cukru wanilinowego
  • 0,5 łyżeczki cynamonu

Przygotowanie:

Ryż gotujemy przez ok. 2/3 czasu podanego na opakowaniu (ja użyłam ryżu dzikiego, który gotowałam 20 minut zamiast 35). Zagotowujemy mleko. Oba składniki przekładamy do naczynia żaroodpornego i mieszamy. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 165 stopni (termoobieg) na ok. 1 godzinę, co 10-15 minut mieszając, żeby ryż nie przywarł do naczynia. 

Po tym czasie dodajemy cukier, cukier wanilinowy, śmietanę i cynamon. Wszystko mieszamy i wkładamy jeszcze na 15 minut do piekarnika. Po wyjęciu z piekarnika odstawiamy na 5-10 minut, a następnie podajemy jeszcze ciepłe.




środa, 14 stycznia 2015

Paczuszki z ciasta filo z owocami


Jako że zostały mi jeszcze dwa arkusze ciasta filo, postanowiłam z nim trochę poeksperymentować, tym razem na słodko. Tak powstały te paczuszki, które zniknęły ze stołu w mgnieniu oka :) Ja akurat użyłam do ich wypełnienia sałatki owocowej, ale myślę, że tak naprawdę każde owoce, które nie są za bardzo wodniste, świetnie się nadadzą.

Składniki (na 6 porcji):

  • 2 arkusze ciasta filo (45 x 36 cm)
  • owoce, np: jabłka, banany, gruszki, granat, truskawki, borówki, kiwi, śliwki...
  • cukier puder do posypania

Przygotowanie:

Ja zaczęłam od przygotowania czegoś do zawinięcia moich paczuszek. Użyłam cieniutkiego drucika owiniętego folią aluminiową. Podobno istnieją takie silikonowe sznureczki, które pewnie świetnie by się nadały, ale których się jeszcze nie dorobiłam :)

Oba arkusze ciasta przekrawamy wzdłuż na pół, a następnie każdy jeszcze na 3 części. Powstaną nam w ten sposób 12 prostokątów. Kładziemy jeden na płaskiej powierzchni, a na nim drugi (tak by stworzyły coś na kształt ośmioramiennej gwiazdy) i na środek każdego wykładamy po ok. 2 łyżeczki naszych owoców. Tworzymy paczuszkę i zawijamy ją drucikiem (jak na zdjęciu). To samo robimy z resztą ciasta.

Paczuszki wkładamy do nagrzanego do 170 stopni (termoobieg) piekarnika na ok. 12-15 minut. Po wyjęciu studzimy i posypujemy cukrem pudrem.





środa, 3 grudnia 2014

Świąteczne pierniki

Święta zbliżają się wielkimi krokami, a więc najwyższy czas piec pierniczki! W swoim życiu wypróbowałam naprawdę wiele przepisów i ten, który Wam proponuję jest zdecydowanie moim ulubionym. Wymaga on niestety żeby pierniki trochę poleżały, najlepiej w metalowej puszcze. Ile to znaczy trochę? Im więcej, tym lepiej! :) Ale myślę, że w zupełności wystarczą 2-3 tygodnie, czyli właśnie tyle ile zostało do Świąt. A więc do dzieła!

Składniki na ok. 50 sztuk:

  • 25 dag płynnego miodu
  • 12 dag cukru
  • 1⁄2 kostki margaryny (125 g)
  • 2/3 torebki przyprawy do piernika
  • 1 jajko
  • 50 dag mąki + trochę do podsypania
  • łyżeczka gorzkiego kakao
  • łyżeczka proszku do pieczenia lub sody
  • ewentualnie: śmietana

Przygotowanie:

W garnku umieszczamy miód, cukier, margarynę i przyprawę do piernika. Stawiamy na małym ogniu i podgrzewamy, aż cukier się rozpuści. Co jakiś czas mieszamy, uważając by składniki się nie zagotowały. Studzimy.

Do miski wsypujemy mąkę, kakao, proszek po pieczenia lub sodę. Do sypkich składników dodajemy jajko i bardzo powoli płynną masę. Mieszamy używając miksera (mieszadła tzw. "hakowe") lub łyżki. Po wstępnym połączeniu składników całość przekładamy na stolnicę lub blat podsypany mąką i zagniatamy na gładką masę. Jeśli ciasto jest za gęste możemy dodać śmietanę, jeśli za rzadkie - podsypujemy mąką. Formujemy kulkę i wkładamy na 30 minut do zamrażalnika lub 2 godziny do lodówki.

Ciasto po wyjęciu wałkujemy na stolnicy lub blacie podsypanym mąką na grubość ok. 2-3 mm i wycinamy różne kształty przy pomocy foremek. Pierniczki układamy na blachach wyłożonych papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na ok 8-10 min (można piec równocześnie na kilku blachach przy włączonej funkcji termoobieg).

Pierniki studzimy i przekładamy do metalowych puszek, gdzie przeczekają do Świąt. Możemy je także ozdobić lukrem, polewą, kolorowymi pisakami, posypkami, orzechami... 







niedziela, 23 listopada 2014

Tiramisu

Tiramisu chodziło za mną od dłuższego czasu. Nigdy wcześniej go nie robiłam, ale po przejrzeniu kilku przepisów stwierdziłam, że jest zaskakująco proste. W większości tych przepisów występują biszkopty podłużne oraz gorzkie kakao czy czekolada. Ja zamieniłam je na biszkopty okrągłe i słodkie kakao. I chyba był to strzał w dziesiątkę, bo moja Druga Połówka stwierdziła, że nigdy tak dobrego tiramisu nie jadła :) Polecam też efekt uboczny tego deseru (zostają 4 białka) - bezy z poprzedniego wpisu.

Składniki (na 5 porcji):

  • 250 g serka mascarpone
  • 4 żółtka
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 10 okrągłych biszkoptów
  • 100 ml mocnej kawy z ekspresu lub z 3 łyżeczek rozpuszczalnej
  • 50 ml likieru kawowego
  • łyżka kakao

Przygotowanie:

Przygotowujemy kawę, którą studzimy do temperatury pokojowej. Wlewamy do niej likier i mieszamy. Żółtka wraz z cukrem umieszczamy w wysokiej misce i miksujemy 5 minut. Dodajemy mascarpone i ponownie chwilę miksujemy, aż powstanie jednolita masa.

Biszkopty moczymy w mieszance kawowo-likierowej (ok. 2 sekundy) i umieszczamy po jednym na spodzie kieliszka, wąskiej szklanki lub pucharka. Do każdego nakładamy ok. 2 łyżek masy i posypujemy kakao. Tak samo nakładamy drugą warstwę.

Wstawiamy do lodówki na kilka godzin lub najlepiej na całą noc. Podajemy z filiżanką espresso.





Cytrynowe bezy

Bezy powstały poniekąd przez przypadek. Zostały mi 4 białka z przygotowania tiramisu, więc postanowiłam je jakoś dobrze wykorzystać. Wybór padł właśnie na bezy, jako że znajduje się na nie wielu amatorów i to nie tylko człekokształtnych (polecam zdjęcia :) ) Tym razem zrobiłam je jednak troszeczkę inaczej, dodając zdecydowanie więcej soku z cytryny. Główna zasada, by bezy wyszły jak należy, pozostaje jednak taka sama: 1 białko = 2 łyżki cukru pudru.

Składniki (na ok. 25 bez):

  • 4 białka
  • 8 płaskich łyżek cukru pudru
  • 2 łyżeczki soku z cytryny

Przygotowanie:

Białka przekładamy do miski, dodajemy przesiany cukier puder i sok z cytryny. Wszystko miksujemy ok. 5 minut, aż otrzymamy sztywną, ale aksamitną pianę.

Masę przekładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy na kształt bez na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Wkładamy do nagrzanego do 120 stopni piekarnika na 30 minut. Następnie zmniejszamy temperaturę do ok. 95-100 stopni i zostawiamy na 1,5 do 2 godzin, aż bezy będą suche.

Bezy przechowujemy w papierowym lub plastikowym pudełku by nie zwilgotniały





piątek, 21 listopada 2014

Najprostszy na świecie jabłecznik

Przepis ten dostałam od teściowej, której z kolei przekazała go koleżanka z pracy i powiem szczerze, że na początku podeszłam do niego sceptycznie. Bo jak to, ciasto bez jajka? Jabłka przekładane tylko sproszkowanymi składnikami? Moje wątpliwości natychmiast rozwiało przepyszne ciasto, które chwilę później pojawiło się na stole. Spód był mięciutki, zaś góra baaaardzo chrupiąca :) Postanowiłam więc spróbować sama i rzeczywiście wyszło wspaniale, a pracy było przy nim naprawdę niewiele. Dlatego postanowiłam podzielić się tym przepisem z Wami i gwarantuję, że każdy da sobie z nim radę.

Składniki (na okrągłą blachę średnicy 24 cm):

  • 1 kg jabłek (lub ok. 800 g gotowego musu)
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka kaszki manny
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2/3 kostki margaryny lub masła (170 g)
  • cynamon

Przygotowanie:

Margarynę lub masło przed przystąpieniem do przygotowywania ciasta wkładamy do lodówki lub najlepiej na chwilę do zamrażalnika. Jabłka obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Suche składniki (mąkę, cukier i kaszkę) łączymy w misce.

Jeżeli mamy blachę otwieraną to koniecznie wykładamy ją papierem do pieczenia (w jednoczęściowej, np. silikonowej nie musimy tego robić). Wysypujemy 1/3 suchych składników na spód blachy, następnie wykładamy połowę jabłek. Sypiemy kolejną warstwę, później jabłka i ostatnią porcję mieszanki. Każdą z warstw rozprowadzamy równo łyżką, delikatnie uklepując.

Zimną margarynę lub masło ścieramy na wierzch ciasta (możemy pokroić w drobną kostkę), tak by podczas pieczenia rozpuściła się i wsiąkła w pozostałe warstwy. Posypujemy cynamonem. Jabłecznik wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (najlepiej termoobieg) na około godzinę.





środa, 5 listopada 2014

Muffinki, które zawsze wychodzą


Uwielbiam muffinki! Są idealne na poprawę humoru w jesienne, szare dni. Ich zrobienia trwa naprawdę kilka minut, a za każdym razem można wyczarować zupełnie inny smak, co sprawia, że nigdy nam się nie znudzą. Warto jednak opierać się na jakimś sprawdzonym bazowym przepisie, do którego dodamy ulubione składniki, by mieć pewność, że wszystko wyjdzie tak jak chcemy. Ja tym razem proponuje babeczki z owocami leśnymi. Do dzieła!

Składniki (ok. 12 -14) babeczek:

  • 250 g mąki tortowej (1 i 1/3 szklanki)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 jajka
  • 250 g maślanki (1 szklanka)
  • 110 g cukru (1/2 szklanki)
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • 75 ml oleju (6 łyżek)
  • + ulubione owoce, czekolada, orzechy...



Przygotowanie:


Do miski wrzucamy jajka i wsypujemy cukier oraz cukier wanilinowy. Używając miksera mieszamy. Następnie dodajemy maślankę oraz olej i ponownie mieszamy. Stopniowo dosypujemy przesianą przez sito mąkę z proszkiem do pieczenia cały czas mieszając. Na koniec dodajemy ulubione dodatki i mieszamy łyżką (możemy je też dodać po przełożeniu do foremek - te cięższe same wpadną do środka).

Babeczki przekładamy do silikonowych lub papierowych foremek i wkładamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika (termoobieg) na 20-25 minut. Po ostudzeniu możemy posypać cukrem pudrem, polać rozpuszczoną czekoladą lub przyozdobić kremem maślanym.





piątek, 31 października 2014

Różany podwieczorek, czyli babka piaskowa z konfiturą różaną



Gdy nachodzi mnie ochota na coś słodkiego zazwyczaj otwieram lodówkę i wszystkie szafki w poszukiwaniu składników, które pozwoliłyby mi wyczarować coś pysznego bez potrzeby wychodzenia do sklepu. Tak, wydało się. Czasem bywam leniwa. Ale czy to źle?  Skłania mnie to tylko do jeszcze bardziej kreatywnego myślenia :)

Tym razem wybór padł na babkę piaskową, ponieważ potrzebne jest do niej naprawdę niewiele składników, które znajdują się w prawie każdym domu. Pomysł z konfiturą narodził się w trakcie. Ale był jak najbardziej trafiony.

Składniki na ok. 8 porcji:

  • kostka masła lub margaryny (250 g)
  • 250 g mąki 
  • 220 g cukru
  • 4 jajka (rozmiar L) lub 5 mniejszych 
  • 2-3 łyżki mleka
  • szczypta soli
  • konfitura różana (200-250 g)
  • opcjonalnie: cukier puder lub biała czekolada 

Przygotowanie:


Na początku łączymy tzw. składniki płynne. Miękkie masło ucieramy z cukrem na gładką masę mikserem. Dodajemy żółtka i mleko, mieszamy. Następnie, stopniowo wsypujemy przesianą przez sito mąkę.

W drugim naczyniu ubijamy białka z odrobiną soli. Będą gotowe gdy po odwróceniu miski do góry dnem zostaną na miejscu. Dodajemy je do reszty składników mieszając łyżką. Mikser zniszczyłby ich strukturę, a w konsekwencji ciasto po upieczeniu nie byłoby tak puszyste. 

Po wymieszaniu wszystkich składników ciasto przekładamy do foremki. Ja użyłam małej keksówki. Tak przygotowane ciasto wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na ok. 45-50 min. Gdy ciasto jest zarumienione wyjmujemy je i studzimy. 

Po ostudzeniu dużym nożem kroimy je w poprzek mniej więcej w połowie. Na dolną warstwę ciasta nakładamy łyżką konfiturę i kładziemy na nią drugą połowę. Na pewno część konfitury będzie próbowała nam uciec, ale nie należy się tym przejmować i ewentualnie pomóc sobie nożem. Ciasto dekorujemy, np. cukrem pudrem lub białą czekoladą w zależności od poziomu słodkości jaki lubimy :)

Ciasto kroimy dopiero po podaniu, zaraz przed nałożeniem na talerz, żeby nam się nie rozleciało. Pysznie smakuje z herbatą, do której dodamy łyżeczkę tej samej konfitury.